NIMFOMANKA
katalog ciekawych stron www
Polecane linki
Sexshop online - seksowna bielizna erotyczna i artykuły erotyczne
Menu główne
Strona główna
Regulamin katalogu
Katalog stron
Jak dodać wpis
Dodaj stronę do katalogu
Kontakt z redakcją
Mapa serwisu
Ostatnio dodane
Narzędzia Metabo (30.08.2008.) 
Wtryskarki, frezarki, tokarki (24.08.2008.) 
Kawały (15.08.2008.) 
ISFilm Internetowy Sklep Filmowy (10.08.2008.) 
Prezenty na osiemnastki i wesela (30.07.2008.) 
DB function failed with error number 1142
UPDATE command denied to user 'wagina'@'85.128.246.216' for table 'nimfo_banner' - check your database quota SQL=UPDATE nimfo_banner SET impmade = impmade + 1 WHERE bid = 2
SQL =
UPDATE nimfo_banner
 SET impmade = impmade + 1
 WHERE bid = 2
Migawki

Nimfomania PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
06.10.2007.
Nimfomania (erotomania, hiperlibidemia, hiperseksualizm, promiskuityzm, satyriasis) to patologiczny stan nasilenia zainteresowań erotycznych i aktywności seksualnej. Właśnie tak, jak jest teraz w Twoim życiu. Typowe przy tym jest to, że potrzeby seksualne dominują nad innymi, a ich realizacja staje się często głównym celem życiowym człowieka. Zaburzenie to różnie traktowano na przestrzeni dziejów medycyny. W starożytności postrzegano ją jako objaw zaburzeń psychicznych, a w Anglii rządzonej przez królową Wiktorię uważano, że jest wyrazem seksualnej frustracji u biernych, zakompleksionych dziewic. Naukowe podejście do problemu nimfomanii zapoczątkowały prace francuskiego lekarza de Cleraubault, który na początku XX wieku sklasyfikował i dokładnie opisał to zaburzenie. Badania naukowe dowodzą, że nimfomania dotyczy 5% populacji, częściej mężczyzn, niż kobiet.

To, co u mężczyzn nazywa się satyriasis, u kobiet jest nimfomanią.

To obłęd seksualny czy niewola? Oczywiście wszystko wzięło się od kobiety, którą historia sponiewierała i tak w nadmiarze, wykorzystując jej nazwisko jako synonim tej przypadłości, a syndrom choroby nazwano zespołem Messaliny. Żona Cezara - Messalina, żyjąca w I w. n. e. trzecia żona cesarza Klaudiusza, słynna z urody i rozwiązłego stylu życia, prawdopodobnie cierpiała na nimfomanię. Miała licznych kochanków wśród mężczyzn tak z wyższych sfer, jak i ze służby. Pewnego razu założyła się ze słynną rzymską kurtyzaną, która z nich odbędzie więcej stosunków seksualnych w ciągu jednej nocy i wygrała. To właśnie od jej imienia nimfomanię nazywa się niekiedy zespołem Messaliny.

Przedstawiciele modernistycznego estetyzmu uznawali, że kobieta fatalna jest rodzajem fantazmatu, nierzeczywistym bytem z koszmarów i erotyków, wyłaniającym się z ziemskich reguł jak chimera.
Oskar Wilde, który swoją "Salome" wykreował archetyp femme fatale, twierdzi, że nimfomanka, to zepsuta kobieta, której mężczyźni nigdy nie mają dosyć. Michaił Bachtin wyodrębnia w literaturze starożytnej menippeję. Otóż cechą menippeji jest posługiwanie się fantastyką i elementami mistyczno-religijnymi w połączeniu z naturalizmem, mającym ukazać stany psychiczne i emocjonalne. W takim właśnie świecie pojawia się demoniczna, fantastyczna, nieetyczna kobieta, która jest uosobieniem rozpusty, boginią i modliszką zarazem.
Dzisiejsza medycyna mniej zajmuje się mistyką i bardzie naukowo podchodzi do zjawiska nimfomanii. Ten hiperseksualizm u kobiet, o zmiennym natężeniu, może być cechą wrodzoną lub pojawiać się przejściowo, np. w okresie dojrzewania. Nimfomania, to chorobliwie wzmożony stan podniecenia erotycznego, który prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z gotowością prokreacyjną, czego dowodzą badania na zwierzętach (klacze i krowy), u których okresy wzmożonej rui nie prowadzą do zapłodnienia. Skąd się to wszystko bierze u kobiet?
Medycy, żeby zagmatwać dla laików sprawę do reszty, uznali, że nimfomania to "schorzenie spowodowane najczęściej przez nadmierne wydzielanie hormonu pęcherzykowego, przy jednoczesnej niedoczynności luteinizującej przedniego płata przysadki". Czyli całe "zło" mieści się w mózgu, a nie w miejscu, o którym mężczyźni zwykli byli mawiać: "mój jest ten mały kawałek... kobiety".

Zjawisko nimfomanii raduje duszę niejednego amatora "niekończącego się szaleństwa", ale to dosyć niebezpieczny "obiekt" nawet dla bardzo "wydolnego" samca. Te kobiety są jak Putyfara. Wiecznie nienasycona bachantka, marzenie wielu "normalnych" erotomanów, która czasami przepoczwarza się w posępną megierę, by wreszcie stać się żarłoczną i okrutną Lamią.
Joni, uzupełniające emblemat Szakti, przypomina u niej krwiożerczego ukwiała, którego "labia maiora" pożerają zagubionego i wszędobylskiego penisa! Czasami nimfomanki są tak opętane przez żądzę fizycznego kontaktu z mężczyzną, że jego penis po, jak to nazywają bezduszni seksuolodzy - coitus, wygląda jak ołówek z "gumką", który dopiero co opuścił okrutną "strugaczkę".
To typ kobiet, które są przygotowane na seks o każdej porze dnia i nocy. "W pociągu, przeciągu i na tłuczonym szkle". Wszędzie tam, gdzie przyłapie ją "rozżarzony do czerwoności" samiec! I tak naprawdę nie jest ważne z kim. To może być listonosz, który wcale nie musi "dzwonić dwa razy". Hydraulik, sąsiad czy wyrośnięty ministrant zbierający na taksówkę dla księdza dobrodzieja chodzącego z "kolędą" po stronie numerów parzystych na twojej ulicy! Dlatego ktoś, kto korzysta z usług takiej pani, oprócz kluczyków do samochodu, grzebienia i lusterka, musi mieć stale pod ręką antybiotyki, prezerwatywy i na "wierzchu" numer telefonu
zaufanego dermatologa. U tych kobiet, co jest charakterystyczne, czasami nie sposób odróżnić, kiedy jeden orgazm się kończy, a kiedy zaczyna się drugi i następne. Ten kobiecy szał i stan ustawicznej gotowości seksualnej, to schizofrenia od pasa w dół, jak określa ten patologiczny zespół obłędu seksualnego i niemożliwych do zaspokojenia żądzy, znany seksuolog Lew Starowicz.
Początek na ogół zawsze jest dobry, ale koniec czasami może być żałosny. Szczególnie wtedy, kiedy dowiesz się, że ktoś wreszcie wyraził się o tobie "pozytywnie" i musisz przyjść do swojej przychodni rejonowej i odebrać "laurkę gratulacyjną" od siostry przełożonej. Tak, nierozważny seks uprawiany z kim popadnie i gdzie popadnie, może czasami kosztować życie. To sporo za dużo jak za parę minut nawet prawdziwej rozkoszy. Statystycznie na świecie co trzy minuty ktoś zakaża się HIV-em, przy którym zwykła kiła, czy "poczciwy" syfilis, to jak katarek wobec raka płuc!

Kobieta jest nie tylko symbolem macierzyństwa i opiekunką domowego ogniska. Nie tylko obiektem seksualnym dla męskiego świata, ale również częścią innego wielkiego szaleństwa, którego tak bardzo potrzebują mężczyźni - prawdziwej miłości, gdzie dusza raduje się ciałem, a ciało duszą.

Oskar Wilde, mimo że był homoseksualistą i pederastię kultywował na wzór starożytnych Greków, zaskoczył wnikliwą analizą męskiej natury twierdząc, że "mężczyźni pragną być zawsze pierwszą miłością kobiety". To święte słowa!
Nikt nie chce być ostatnim, bo ostatnich najczęściej gryzą psy...

Skrzywdzone w dzieciństwie
"Przyczyną nimfomanii zwykle są problemy emocjonalne i nerwica, a nie nadmierny popęd seksualny" - twierdzi seksuolog. "Nimfomanka to zazwyczaj osoba nieśmiała i o niskiej samoocenie. W seksie poszukuje ona potwierdzenia, że jest coś warta". Ogromne znaczenie ma środowisko, w jakim ktoś się wychowywał. Bywają też jednak przypadki nimfomanii przejściowej, związanej z okresem dojrzewania. Młoda dziewczyna, która poznaje swoją seksualność, może rzucić się w wir przygód erotycznych. Lecz jeśli jej rozwój fizyczny i emocjonalny przebiega prawidłowo, z czasem porzuca ona takie zachowania.

Mężczyźni unikają kobiet takich jak Ty jak ognia, ponieważ mają uzasadnione obawy co do własnych możliwości zaspokojenia ich potrzeb seksualnych. Jedni boją się, że mają zbyt mały temperament, inni, że ich członek jest za krótki, jeszcze inni są przekonani, że zbyt częste stosunki odbiją się niekorzystnie na ich zdrowiu. Obawy te sięgają często dalej. Mężczyźni boją się, że taka kobieta później, już w czasie trwania związku, czy małżeństwa. nie będzie im wierna. Widzą siebie w roli przysłowiowego rogacza, z którego wszyscy się śmieją, Dochodzą to tego jeszcze obawy, co do ewentualnego własnego ojcostwa dzieci, które zostaną poczęte w zalegalizowanym związku partnerskim. O tym, że obawy te nie są bezzasadne mówią badania naukowe, według których ponad 10% mężczyzn nie wie, że dziecko noszące ich nazwisko nie jest ich biologicznym potomkiem.
W leczeniu erotomanii najlepsze efekty przynosi stosowanie psychoterapii w połączeniu z lekami antyandrogennymi.

 
następny artykuł »
 
Katalog SEO | Katalog WWW | Katalog stron, Ostry zawodnik | Katalog linków, Bułeczka | Akcesoria erotyczne, afrodyzjaki, feromony | Katalog stron | Wizerunek w sieci, strony www, aplikacje internetowe | Katalog stron